Cel: nauczyć ludzi wykorzystywać AI do wzmocnienia pracy, którą już wykonują. Na tym etapie pracujemy na narzędziach ogólnego przeznaczenia i nie budujemy niczego dedykowanego — pokazujemy, jak specjalista, menedżer i ekspert mogą wzmocnić kompetencje, które już mają.
Zaczynamy od kadry zarządzającej. Jeśli przełożony nie rozumie, na czym polega nowy sposób pracy, nie zaakceptuje go u swojego zespołu — i cały wysiłek rozbije się o poziom, którego nikt nie objął programem.
Trzy poziomy augmentacji
Poziom 1 — zadania rutynowePowtarzalne czynności o niskiej wartości dodanej: porządkowanie notatek, formatowanie danych, standardowa korespondencja, wyszukiwanie informacji w dokumentach. Efekt to odzyskany czas i mniej zmęczenia pracą, która nie wymaga eksperckości.
Poziom 2 — dźwignia kompetencyjnaZadania wymagające perspektywy z innego działu. Marketer potrzebuje spojrzenia prawnego na komunikat, handlowiec — technicznego na produkt, HR — finansowego na plan rozwoju. Zamiast czekać dni na konsultację, specjalista dostaje punkt wyjścia w minuty.
Poziom 3 — nawigowanie w niejednoznacznościZadania nowe, przy których nie wiadomo, od czego zacząć. Pierwszy szkic strategii, koncepcja kampanii, struktura procesu, którego jeszcze nie ma. AI dostarcza fundament do rozwinięcia i krytyki — zamiast pustej kartki.
Kompetencje, które budujemy
Formułowanie poleceńZarządzanie kontekstemKrytyczna ocena wynikówPraca iteracyjnaBudowanie własnych asystentów
Co zostaje w organizacji: zmiana modelu pracy z „ja i komputer” na „ja i AI jako partner w myśleniu”, pierwsze działające asystenty i zespół, który przestał się nowych narzędzi obawiać.